Miłość do przygody i motocykli

0
670

Zabawa zaczyna się tam, gdzie kończy się droga

Z Dominikiem Onyszko rozmawiamy w jego garażu. Na środku stoją dwa duże motocykle typu road off. – Każdy z nich waży około dwustu kilogramów – wyjaśnia właściciel. – Trzeba mieć niezłą kondycję, aby nimi jeździć. Dominik ma 40 lat i mieszka w Prószkowie. O wyprawach motocyklami może opowiadać godzinami. Początki tej pasji sięgają dzieciństwa. – Jako dzieciak zaczynałem od motorów typu jawy, simsony czy ogary – mówi. Podobnie wyglądały początki przygody z motocyklami prawnika z Prószkowa Jarka Stańca. Były one traktowane wyłącznie jako środek transportu. Potem pojawiły się większe motory, którymi poruszał się po polnych drogach.

W przypadku Dominika pasja na nawo i z dużo większym rozmachem odżyła, gdy miał 35 lat.

Czytaj więcej w listopadowym numerze „Nowej Gazety”. Już w sklepach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here