Nowe serce, nowe życie

0
1327
hania

Prof. Jacek Malec powiedział kiedyś, że w Polsce serce do przeszczepu dla dziecka jest jak trafienie dwa razy z rzędu „szóstki” w totolotka. Hania Zaremba miała fart – dostała je.

Czternastolatka z Szydłowca Śl. od wczesnego dzieciństwa zmagała się z chorobą, której nie potrafiono zdiagnozować. – Nasza najstarsza córka zachorowała w wieku dwóch lat. Stwierdzono u niej ogromną ilość leukocytów we krwi. Były podejrzenia o białaczkę, wadę genetyczną, niedoczynność tarczycy – mówi Monika Zaremba. Dziewczynka przechodziła przeróżne terapie. Lekarze po kolei wykluczali schorzenia, ale jej serduszko – pomimo wszczepienia rozrusznika – wciąż słabło. W kwietniu ubiegłego roku zapadła decyzja o przeszczepie, a Hania trafiła na listę biorców. Źle znosiła oczekiwanie.

– Na początku stycznia pojechałyśmy na badania kontrolne do Zabrza, do Śląskiego Centrum Chorób Serca. I już pierwszej nocy zdarzył się cud – znalazło się serce dla mojej córeczki – wspomina pani Monika.

Czytaj więcej w kwietniowym numerze „Nowej Gazety”. Już w sklepach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here